Strona główna Małe dziecko Zdjęcia dziecka w Internecie – zagrożenia i możliwości

Zdjęcia dziecka w Internecie – zagrożenia i możliwości

Zdjęcia dziecka w Internecie - zagrożenia i możliwości

Nadejście społeczeństwa informacyjnego wpłynęło na zmiany niektórych aspektów życia. Rozwój technologiczny doprowadził do powstania nowych form i narzędzi umożliwiających komunikację. Jednym z najpopularniejszych stał się Internet. Nieprzemyślane udostępnianie – z pozoru mało znaczących – informacji może zaszkodzić dziecku.

Cybernetyczne narodziny

Życie dziecka w Internecie często rozpoczyna się już podczas jego życia płodowego. Młodzi rodzice chętnie chwalą się zdjęciami z badań USG w sieci. Podobnie fotografiami z pierwszych chwil życia noworodka – gdy ocierane jest jego ciało, przecinana pępowina. Za pośrednictwem Internetu świeżo upieczeni rodzice informują świat, że ich rodzina się powiększyła. Niektórzy wszystkim zainteresowanym dają możliwość obserwacji rozwoju ich pociechy. Okazji jest wiele, a zatem każdego dnia przybywa fotografii. Zdjęcia dziecka i filmy przedstawiające pierwszy krok, kąpiel oraz większość uroczystości okolicznościowych mogą zdradzać wiele szczegółów. Takie działania sprawiają, że dziecko może wzbudzić zainteresowanie niepożądanych osób.

Utrata kontroli

Rodzic, wrzucający do sieci zdjęcia dziecka, powinien mieć świadomość, że fotografie zostaną w niej na zawsze. Przestrzega się przed:

  • zamieszczaniem w sieci zdjęcia dziecka nagiego, ponieważ może ono zostać wykorzystane przez pedofilów, którzy nagminnie szukają w sieci swoich ofiar. Wymieniają się fotografiami i starają się określić miejsce zrobienia zdjęcia na podstawie elementów widniejących w tle. Następnie pedofil w oparciu o zgromadzone informacje może odnaleźć nasze dziecko w świecie rzeczywistym i próbować zaskarbić sobie jego zaufanie.
  • zamieszczaniem zdjęć, które przedstawiają sytuacje z wczesnego etapu życia dziecka. Rodzice często postrzegają uwiecznione chwile jako zabawne. Chętnie dzielą się nimi w sieci. Z biegiem lat niepożądane osoby mogą wykorzystać je, by skompromitować dziecko.

Mogłoby się wydawać, że usunięcie zdjęć naszych dzieci z portali społecznościowych, forów i blogów zażegna wszelkie problemy dotyczące bezpieczeństwa. Niestety, zagrożenie nadal będzie występować. Usunięta fotografia jeszcze przez kilka miesięcy będzie widoczna z poziomu przeglądarki.

Pamiątki rodzinne czy moda?

– Każdego dnia robię zdjęcia dziecku, ale nigdy nie zamieszczam ich w Internecie. Uważam, że moim obowiązkiem jako matki jest dbanie o bezpieczeństwo mojego dziecka. Teraz tyle się słyszy o zagrożeniach. Handel dziećmi, porwania z placów zabaw na zlecenie bogatych rodzin zza granicy, które nie mogą mieć dzieci. Pedofile, gwałty i morderstwa niewinnych istot. Nie chcę narażać dziecka na niebezpieczeństwo. Zdjęcia dziecka mają być pamiątką. Zamieszczanie ich w sieci to dziwna moda – mówi Milena, matka pięcioletniego Oliwiera.

Fundacje dostrzegają problem

Zdjęcia dzieci w internecie stają się poważnym problemem społecznym. Fundacja „Dzieci Niczyje” postanowiła przeciwstawić się temu zjawisku i stworzyła kampanię pt. „Pomyśl, zanim wrzucisz”. Plakaty zachowane w koncepcji memów internetowych ostrzegały o skutkach, jakie mogą wystąpić przez bezmyślne wrzucanie do sieci zdjęć własnych dzieci.

Druga strona Internetu

Na rynku pojawia się coraz więcej firm oferujących małym dzieciom profesjonalne sesje zdjęciowe. Zamieszczenie w sieci profesjonalnej sesji noworodka bądź zdjęcia dziecka nieco starszego może przynieść pozytywne skutki. Wielu pracowników agencji reklamowych każdego dnia przeczesuje sieć w poszukiwaniu dzieciaków do reklam. Łut szczęścia może sprawić, że nasze dziecko zostanie twarzą kampanii.

Czternastodniowe modelki i modele

– Zainteresowanie sesjami dla dzieci jest dość duże. Często jest to forma prezentu od rodziny dla dziecka.  Najczęściej rodzice decydują się na sesje noworodków w wieku do 14 dnia życia. Następnie jak dziecko ma około 4 miesiące. Wtedy już leży dłużej na brzuszku, unosi główkę, reaguje na głos rodziców i uśmiecha się. Popularnością cieszą się także sesje dzieci mających 8-10 miesięcy. Dziecko jeszcze nie chodzi, ale jest ciekawe świata. W tym wieku jest najwięcej możliwości. Zdjęcia raczej trafiają do albumów, ramek, na portale społecznościowe.  Rzadko spotykam się z deklaracjami, że zdjęcia zostaną rozesłane po castingach czy agencji reklamowych – wyjaśnia Małgorzata Karpińska, fotograf z Sosnowca.

Dziecko w sieci

Rodzic, zamieszczający w internecie zdjęcia dziecka, powinien wykazać się rozsądkiem. Nie każde zdjęcie nadaje się do publicznego udostępnienia, ale oczywiście są też takie, które mogą w pozytywny sposób budować wizerunek ich syna czy córki. Należy pamiętać, że, gdy dziecko podrośnie, samo zacznie odkrywać Internet. Wtedy rodzice powinni zwracać uwagę, czy ich pociecha umiejętnie zarządza informacjami w sieci.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz