Strona główna Rodzice Jak wzmacniać pewność siebie u dziecka? – sposób na sukces

Jak wzmacniać pewność siebie u dziecka? – sposób na sukces

Jak wzmacniać pewność siebie u dziecka? - sposób na sukces

Zmotywowane, pewne siebie i nastawione na działanie dziecko to pragnienie rodziców. Wielka jednak w tym ich rola, by pociecha nabrała wiary w siebie i swoje możliwości. Od kiedy i przede wszystkim, w jaki sposób, rodzice mogą kierować myślenie dziecka na sukces? 

Widok znudzonego, wpatrzonego w telewizor dziecka niejednego rodzica doprowadza do furii. „Nie chcę mi się”, „a po co?”, „i tak mi się nie uda” to słowa, po których musi on wykonać więcej wdechów niż podczas ćwiczeń medytacyjnych. Czy można wychować zmotywowane, pełne energii i chęci dziecko? – Oczywiście można. Tylko jak?

Sukces mierzony małymi krokami

– Dzieci motywować nie trzeba – mówi Marzena Kopta, trenerka rodzinna, która na co dzień uczy rodziców, jak dogadać się z dziećmi. – Wystarczy tylko motywacji nie zabijać. W tym cała sztuka. Motywacja jest w nas, rodzimy się z nią. Inaczej nie mówilibyśmy „ja sam”, „daj, ja sama”.

Pani Marzena jest mamą sześcioletniej Hanki. Gdy jej latorośl poszła do szkoły, założyły „słoik z sukcesami”. Codziennie rozmawiają o tym, co udało się dziewczynce osiągnąć. Każdy sukces zapisują na osobnej karteczce i wrzucają do słoika.

Słoik sukcesów

Na czym polega magiczna moc słoika z sukcesami? Stoi w określonym miejscu w pokoju i codziennie, o każdej porze przypomina dziecku o tym, w czym jest dobre. W środku są przecież jego sukcesy.

Na swoim blogu Marzena Kopta wyjaśnia ideę pomysłu: – Słoik działa po pierwsze motywująco, a po drugie pomaga budować wiarę w siebie.

Trenerka rodzinna zaznacza, jak istotne jest to, by nie rodzic (on może podpowiedzieć), ale dziecko wskazywało i nazywało swoje sukcesy.

– Jeśli dziecko jest dumne z tego, że wieczorem zapakowało plecak, to śmiało powiedz: – „Ty decydujesz, co jest dla Ciebie ważne. Zapisz ten sukces” – zaznacza pani Marzena.

Jeśli dziecko uważa, że jego sukcesem jest to, że nie zapomniało o stroju gimnastycznym do szkoły, niech zapisze to na kartce i wrzuci do słoika. Rodzic nie powinien oceniać tego, co dziecko uznało za znaczące.

Budowanie wysokiej samooceny dziecka

– To jest jego sukces, nie Twój – podkreśla pani Marzena. – Daj dziecku spokojnie zastanowić się nad tym, jakie ma sukcesy. Po co? By samo wybrało to, co dla niego ważne. W ten sposób nauczysz je myśleć o sobie, o jego potrzebach – dodaje i otwarcie podkreśla, jak istotne jest to, by systematycznie – codziennie pytać dziecko: Jesteś zadowolona z tego, co zrobiłaś? Co sądzisz o swojej pracy? Ciekawa jestem, czy Ty uważasz to za swój sukces? – Najważniejsze jest to, co dziecko myśli o sobie, o tym, co zrobiło. Od tego zależy jego samoocena, jego poczucie własnej wartości. Na tym nam przecież zależy – chcemy mieć dzieci, które wierzą w siebie! – wyjaśnia Marzena Kopta. – Nie warto martwić się tym, czy dziecko będzie przychodziło i uznawało za sukces, w naszym przekonaniu rzeczy błahe. Czasem drobne rzeczy – dla nas nieznaczące, dla dziecka mogą być wielkie. Jeśli dziecko tak czuje, ma prawo się docenić – dodaje. Jej zdaniem warto zaufać dziecku. – Moja Hanka w drugim dniu szkoły powiedziała: wiesz, myślę nad sukcesami i jakoś ich nie znajduję. Było po prostu fajnie – wspomina.

Sukces kontra porażka

Według badania przeprowadzonego na grupie osób dorosłych przez Fundację CBOS i Akademię Leona Koźmińskiego ośmiu na dziesięciu Polaków (81%) uważa, że odniosło w życiu sukces. Ale z tego zaledwie co szósty (17%) ma poczucie, że odniósł go w pełni. Tyle samo osób przyznaje się, że sukcesu nie zaznało.

Być może pomysł ze słoikiem z sukcesami jest pierwszym krokiem do tego, by dziecko w życiu świadomie wskazywało, co mu wyszło, co jest jego sukcesem, budowało swoje poczucie wartości, akceptowało siebie. Wątpiący w skuteczność przedsięwzięcia zapytają: a gdzie tu miejsce na porażki? Przecież w życiu się one zdarzają. Czy nie wyrządzimy córce/synowi krzywdy skupiając się na sukcesach?

Motywacja wewnętrzna dziecka

Nie wzmocnimy w dziecku wytrwałości, jeśli będziemy narzekać, zamiast myśleć i mówić o sukcesach – ripostuje Marzena Kopta. – Dziecko będzie miało wysoką samoocenę, jeśli pokażemy mu, że ważniejsze od tego, co myślą i mówią o nim inni, jest to, co ono myśli o sobie.

Po to jest słoik. Gdy dziecku coś się nie uda, wątpi w siebie, słoik stanie się namacalnym dowodem na to, że, nasza pociecha, jeśli chce, to potrafi. A ta porażka, której doznało, ma się nijak do tylu sukcesów, których potwierdzenie jest w słoiku. W końcu Sukces to drabina, po której nie sposób wspiąć się z rękami w kieszeniach (Philip Wylie). Dziecko szybko zorientuje się, że gdy działa, może osiągać sukcesy – w przedszkolu, szkole, w domu, na podwórku – a to przynosi mu szczęście i radość.

Wewnętrzna motywacja dziecka jest źródłem jego samoakceptacji, szacunku do siebie i osiągnięć. Stosując system kar i nagród, oceniając dziecko, zabijamy ją i uczymy uzależniać samoocenę od tego, co powiedzą o nim inni.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz