Strona główna Rozwój Jak wychować przedsiębiorcze dziecko?

Jak wychować przedsiębiorcze dziecko?

Jak wychować dziecko przedsiębiorcze?

Pragniemy, by nasze dziecko było przedsiębiorcze i zaradne. Rzadko jednak wiemy kiedy i jak uczyć je tego. Od najmłodszych lat nasze pociechy mogą przyswajać wiedzę dotyczącą przedsiębiorczości. To nauka, z której skorzystają w dorosłym życiu.

Przedsiębiorczość to postawa

Za ludzi przedsiębiorczych uznaje się właścicieli dużych korporacji, obracających niebagatelnymi kwotami pieniędzy. Ale pojęcie przedsiębiorczości ma o wiele szersze znaczenie. Jest to rodzaj życiowej postawy, którą cechuje samodzielność, odwaga, zdecydowanie, asertywność, kreatywność i ciekawość świata. Osoby przedsiębiorcze swoje pomysły zamieniają w czyn, osiągając zamierzone cele. Są zaradne.

– Przedsiębiorczość jest łączona przez klasyków ze skłonnością do podejmowania ryzyka, umiejętnością przystosowywania do zmieniających się warunków czy postrzeganiem szans i ich wykorzystywaniem. Przedsiębiorczości sprzyja innowacyjność i dynamika w działaniu – twierdzi Anna Niebielska, kierownik Dziecięcej Akademii Przedsiębiorczości przy Akademii Finansów i Biznesu Vistula. – Czy dzieci te cechy posiadają? Oczywiście, że tak. Ważne jest, by je rozwijać, ułatwiać dzieciom zbieranie dobrych doświadczeń „biznesowych”- dodaje.

Kurs przedsiębiorczości w domu

W wychowaniu dzieci niezwykle ważna jest rozmowa. Wszystko, o czym opowiadamy ma przecież wpływ na rozwój dziecka. Ponadto jest to dla młodych osób najlepszy sposób na zaspokojenie ciekawości świata. Kwestie dotyczące przedsiębiorczości (także tej stricte finansowej) nie powinny być uznawane za „zbyt trudne”.

– Ważne, by rodzice już bardzo małych dzieci uznali wiedzę z tej dziedziny za istotną w edukacji dziecka i w rozmowach z dziećmi poruszali tematy z zakresu edukacji ekonomicznej. Tak jak tłumaczą „dlaczego śnieg pada”, powinni objaśniać zjawiska ekonomiczne, przykładowo: dlaczego ten sam towar na naszym bazarku może mieć różną cenę, skąd się biorą pieniądze w bankomacie czy, że mamy różne waluty. Już małe dzieci mogą uczyć się dobrze zarządzać swoim małym budżetem, planować przychody i wydatki – twierdzi Anna Niebielska.

Sposób na oszczędzanie i zarządzanie pieniędzmi

Dla rodziców radość swych dzieci jest bezcenna. Dlatego też tak często dorośli starają się sprawiać przyjemność swoim małym pociechom, kupując im słodycze i zabawki lub po prostu dając pieniądze na różne wydatki. Niestety zbyt hojne podejście do dzieci może gasić ich samodzielność i uczyć pretensjonalnej postawy.

Zdaniem Anny Niebielskiej całkowite zaspokajanie potrzeb pociech nie sprzyja zbieraniu doświadczeń w przedsiębiorczości:

– Dzieci nie mają wówczas motywacji, by trochę pogłówkować: jak dobrze gospodarować budżetem, pracować, wymieniać się, sprzedać coś, co niepotrzebne, opracować jakiś „produkt” czy „usługę” – wyjaśnia pani Anna: – Jeżeli mama, tata czy babcia zawsze „da pieniążki”, to nie trzeba się wcale wysilać, by je zdobyć, ani nimi dobrze gospodarować. To kandydaci na roszczeniowych bezrobotnych i trzydziestolatków na garnuszku rodziców – przestrzega.

Dobre okazują się tu również półśrodki, gdzie finansowana jest jedynie część budżetu na konkretny cel.

– Jeśli moje dziecko ma jakieś „pozabudżetowe” potrzeby, na przykład najstarszy syn chce kupić nowy sprzęt do swojej ukochanej dyscypliny sportu, połowę kwoty musi zarobić i uskładać. Nie wiem jak to zrobi, ale wierzę w jego przedsiębiorczość – o swoich domowych praktykach opowiada pani Anna.

Jak motywować dziecko do nauki przedsiębiorczości?

W wychowaniu dzieci częstym zwyczajem jest pieniężne wynagradzanie wykonanych zadań i obowiązków. Wiele rodziców uznaje tą metodę za najskuteczniejszy sposób motywowania. Czy takie działania wpływają na większą przedsiębiorczość naszych pociech? W tej kwestii zdania wydają są podzielone. Z jednej strony dziecko staje przed wyzwaniem gospodarowania uzbieranym „budżetem”, wyborem kupna lub dalszego oszczędzania własnych i zasłużonych pieniędzy. Jednak z drugiej strony uczy się, że wszystko, co należy do zakresu codziennych zadań, powinno mieć swoją cenę.

– Nie sądzę, by płacenie za dobre uczynki miało pozytywny wpływ na dzieci. Może, jeśli wypłatę kieszonkowego uzależni się od, np. spełnienia obowiązków domowych, ale czy jako rodzice chcielibyśmy, by dzieci pomagały w domu czy uczyły się dla pieniędzy? To raczej ślepy zaułek, z przedsiębiorczością nie mający nic wspólnego – mówi Anna Niebielska.

Dlatego rozwiązaniem może okazać się wynagradzanie dzieci jedynie za mądrze postawione cele. Dobrym ćwiczeniem na przedsiębiorczość jest ustalenie z dzieckiem, jakie jest jego marzenie, na podstawie którego sformułowany zostanie konkretny cel. Następnie należy wspólnie zastanowić się nad sposobami i czasem potrzebnym na jego realizację. Wszystkie ustalone elementy powinny być zapisane na kartce. Gdy dziecko wykona postawione sobie zadanie, może zostać odpowiednio wynagrodzone.

Wspieranie przedsiębiorczości u dzieci

Jak wykazują działania prowadzone w Dziecięcej Akademii Przedsiębiorczości nawet małe dzieci mogą zarabiać. Czasem wystarczy jedynie wskazać im odpowiednie sposoby.

Warto zachęcać dzieci, by same zarabiały pieniądze, na przykład przy okazji kiermaszów szkolnych  – to dobre „przedszkole” przedsiębiorczości. Już dzieci ze szkoły podstawowej mogą wykazać się bardzo dużą zaradnością przy okazji gromadzenia funduszy na różne cele – twierdzi Anna Niebielska.

W przedsiębiorczym wychowywaniu dzieci liczy się odpowiednie nastawienie oraz troska o większą samodzielność. Wszelkie decyzje finansowe, jakie podejmujemy wobec swoich pociech, mają wpływ na ich przyszłą zaradność.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz