Strona główna Małe dziecko Rozwój małego dziecka Poznaj powody, dla których warto czytać dziecku

Poznaj powody, dla których warto czytać dziecku

Pozmaj powody, dla których warto czytać dziecku

Literatura to niezwykły świat. Kto raz do niego zawita, nigdy już nie będzie chciał go opuścić. Ma ona ogromny wpływ na kształtowanie się prawidłowego rozwoju – umiejętności językowych, poznawczych i emocjonalnych  dziecka. Nie ma więc wątpliwości, że pierwszy kontakt dziecka z książką powinien nastąpić jak najwcześniej. Zatem, dlaczego warto czytać książki dziecku?

Lektura w ciąży

W okresie prenatalnym kształtują się pierwsze relacje między dzieckiem a rodzicami. Chociaż nienarodzone jeszcze dziecko nie rozumie znaczeń wypowiadanych przez dorosłych słów czy zdań, doskonale wyczuwa jednak intonację, akcent, czy melodię, a więc wszelkie elementy prozodyczne mowy. Dlatego warto czytać dziecku, gdy jeszcze jest pod sercem mamy.

Zanim dziecko skończy rok

Czytanie książek dziecku pozytywnie oddziałuje na jego rozwój. Pierwsze doświadczenia powinny być zdobywane przede wszystkim poprzez zabawę. Od niej będziemy dążyć stopniowo do aktywnego słuchania, aż w końcu do samodzielnej lektury. Na tak wczesnym etapie dziecko odbiera książkę wieloma zmysłami, a więc za pomocą wzroku, słuchu, dotyku, a nawet smaku. Uwagę dziecka z pewnością przykują przepiękne, kolorowe ilustracje, zapach czy szelest kartek. Dla kilkumiesięcznych niemowląt, bo nie widzą jeszcze ostro, idealne będą książeczki kontrastowe, czyli czarno-białe, których nie brakuje w księgarni dla dzieci.

Książki interaktywne

W odpowiedzi na zapotrzebowanie naszych najmłodszych czytelników pojawiły się na rynku wydawniczym interaktywne książki, w których nie tylko możemy prześledzić wesołe perypetie zwierzątek domowych, ale również usłyszeć wydawane przez nie odgłosy i dotknąć ich futerka. Istny raj dla zmysłów! Godne polecenia z pewnością są trzy książeczki z serii „Dotknij i poczuj” zatytułowane kolejno: „Na wsi”, „W dżungli” oraz „Domowi kumple”. Książeczki wykonane są solidnie, a przy tym bardzo ładnie i estetycznie. Zawierają mnóstwo barwnych ilustracji, duże, wyraźne napisy i oczywiście fragmenty zwierzątek pokryte odpowiednimi materiałami. Jest to wspaniała propozycja książkowa dla wszystkich małych odkrywców.

Zabawy paluszkowe

Nasza inicjatywa nie powinna kończyć się wraz z wręczeniem dziecku książki. Nie wymagajmy też, że usiądziemy z maluchem przy biurku i będzie on uważnie nas słuchał. Należy raczej spojrzeć na literaturę w sposób twórczy. Dla najmłodszych dzieci najważniejsze będą zabawy oparte na dotyku i kontakcie z drugą osobą. Dlatego wśród ogromu utworów literackich adresowanych do najmłodszych, nie powinniśmy zapominać o tradycyjnych wierszykach, których nauczyliśmy się jeszcze w dzieciństwie. Popularne rymowanki, takie jak: „Idzie rak nieborak”, „Warzyła myszka”, „Kosi, kosi łapci”, „Idzie kominiarz”, „Jedzie, jedzie pan”, a nawet kołysanka „A, a, a, kotki dwa”, ilustrowane gestami i ruchem uczą już kilkumiesięczne dzieci precyzji ruchów, wyczucia rytmu, naprzemienności – tak ważnej chociażby w dialogu czy orientacji w schemacie własnego ciała. Ponadto wzbogacają słownictwo, poprawiają sprawność manualną dziecka i nade wszystko są atrakcyjnym sposobem na spędzenie czasu z najbliższymi.

Oto kilka propozycji zabaw:

„Kosi, kosi łapci”

Kosi, kosi łapci,                                       (klaszczemy w ręce naprzemiennie w rytm wierszyka)

Jedziemy do babci,

Babcia da nam kaszki,

A dziadek kiełbaski.

 

„Warzyła myszka”

Warzyła myszka, warzyła.                  (kręcimy palcem po wewnętrznej stronie dłoni dziecka)

Temu dała na łyżeczkę,                       (dotykamy kolejne palców dziecka od najmniejszego)

Temu dała na miseczkę,

Temu dała do garnuszka,

Temu dała do dzbanuszka,

A dla tego nic nie miała                         (dotykamy kciuka)

I frrrrr! Po więcej poleciała.               (łaskoczemy dziecko)

 

„Idzie rak nieborak”

Idzie rak nieborak,                                  (idziemy po ręce dziecka palcami)

Czasem naprzód, czasem wspak,       (zmiany kierunku – raz do przodu, a raz do tyłu)

Jak uszczypnie – będzie znak!            (łaskoczemy dziecko za uchem)

 

„Jedzie, jedzie pan”

Jedzie, jedzie pan, pan,                         (dziecko siedzi na naszych kolanach, poruszamy

Na koniku sam, sam,                               rytmicznie kolanami, a dziecko podskakuje)

Za nim jedzie chłop, chłop,

Na koniku hop, hop,

Jedzie, jedzie ba-ba

I z konika spa-da!                                    (rozsuwamy kolana, a dziecko wpada między nie)

Dzieci uczestniczące w takich zabawach niezależnie od tego, czy to będzie kilkumiesięczne dziecko, 2-latek, a może przedszkolak, mają przede wszystkim zapewnione poczucie bliskości i bezpieczeństwa. Jest to również doskonała okazja do zacieśnienia kontaktu emocjonalnego rodzica z dzieckiem.

Rozwój mowy poprzez ruch

Mowa jest nieodłącznie związana z gestami i ruchem całego ciała, poczucie przestrzeni, co ma również związek z wykształceniem się mowy, a w dalszej kolejności z nauką czytania, pisania oraz liczenia. Dlatego należy pamiętać o wszelkich zabawach manipulacyjnych. Zachęcajmy dzieci do tego, aby ulepiły z plasteliny bohatera swojej ulubionej bajki lub namalowały go farbami – nie za pomocą pędzla, a własnych rąk! Możemy również bawić się w trakcie samej lektury. Na przykład, czytając tekst „Lokomotywy”, możemy rzeczywiście bawić się w pociąg, poruszając się po całym pokoju, wydając „pociągowe” odgłosy i posługując się odpowiednimi gestami.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz