Strona główna Zdrowie Jak przygotować dziecko na pobieranie krwi?

Jak przygotować dziecko na pobieranie krwi?

0 57
Jak przygotować dziecko na pobieranie krwi?

Pobieranie krwi u dorosłych wywołuje gęsią skórkę. Nic więc dziwnego, że zabieg przeraża dzieci. Jak przygotować najmłodszych na pobranie krwi? Czy można zmniejszyć lęk dziecka przed wizytą w laboratorium medycznym?

Czas na pobieranie krwi – kiedy konieczne jest badanie?

Już w pierwszych dniach życia dziecka wykonuje się badanie w laboratorium medycznym. Maluszkowi pobierana jest wtedy krew, by określić poziom glukozy oraz sprawdzić samą morfologię krwi. U niektórych noworodków konieczne jest także sprawdzanie poziomu bilirubiny.

W późniejszym okresie życia, poza krwią bada się także kał i mocz dziecka. Moment, w którym badanie powinno być wykonane oraz z jakiej przyczyny oczywiście wskazuje lekarz.

– Przygotowanie do badań krwi, w podstawowym panelu, dostosowane jest do wieku dziecka. U najmłodszych dopuszcza się ich wykonanie po lekkim śniadaniu czy napojeniu. Lekarz pediatra powinien być o tym powiadomiony, o ile nie ustalono tego z nim przed wykonaniem badania. Dopiero od trzeciego roku życia przygotowujemy dzieci do badania jak dorosłych, tzn. zgłaszamy się do badania przed śniadaniem, chyba, że lekarz zdecyduje inaczej. Ze względu na zmienność dobową niektórych parametrów krwi, najlepiej badanie wykonywać pomiędzy godziną 7:00, a 10:00 – wyjaśnia Danuta Kozłowska z ogólnopolskiej sieci laboratoriów Diagnostyka.

Z jakiego miejsca na ciele pobierana jest krew?

Popularnym i najmniej bolesnym miejscem wydaje się być paluszek dziecka. Niestety ta metoda może dać zafałszowany wynik, a sama sytuacja „wyciągnięcia” palca bardziej stresująca dla malca niż tradycyjne pobranie krwi z żyły. Tym bardziej wtedy, gdy zabieg będzie trzeba powtórzyć. Metoda pobierania krwi powinna być dostosowana do wieku dziecka.

Pobieranie krwi może odbywać się:

  • z palca (tzw. metoda mikro)
  • z żyły łokciowej
  • z pięty.
Jak przygotować dziecko na pobieranie krwi?

Pobieranie krwi z palca fot. Diagnostyka Sp. z o.o.

– Szeroko reklamowane pobieranie krwi z palca ma swoje ograniczenia, przede wszystkim, czasami wzbudza w dziecku większe obawy niż pobieranie krwi z żyły. Niektóre badania np. układu krzepnięcia, PCR czy pełna diagnostyka serologii grup krwi, muszą być wykonane z materiału pobranego z żyły. Przy wyborze metody ważny jest również stan fizyczny malucha. Jeśli przez jakiś czas dziecko słabo przyjmowało płyny, to pobranie krwi z nakłucia z paluszka jest mało efektywne i w pewnych przypadkach daje zafałszowane wyniki – tłumaczy Monika Stańda z Diagnostyki.

Jak psychicznie przygotować dziecko na badania laboratoryjne?

Lęk dziecka przed pobraniem krwi jest uzasadniony. To naturalna reakcja. Wielu więc rodziców, nie dziwi fakt, że dziecko płacze, krzyczy, próbuje uciekać z badania czy nawet gryzie. Strach przed zabiegiem można próbować pomóc dziecku oswoić. To jedyne rozwiązanie. W jaki sposób? Przede wszystkim rozmową, tłumacząc, że badanie krwi jest ważne dla zachowania zdrowia, tak jak leczenie zębów czy przeziębienia. Dziecko powinno wiedzieć, po co idzie do laboratorium i co wydarzy się w punkcie pobrań.

– Nie należy mówić dzieciom, że zabieg jest całkowicie bezbolesny, ale że ból jest niewielki i krótkotrwały. Błędem jest bowiem przyprowadzanie do punktu pobrań dziecka nieuprzedzonego o badaniu i nieprzygotowanego. Niestety jest to dość powszechne zachowanie rodziców, którzy mają nadzieję, że w ten sposób skracają dziecku stres. Tymczasem efekt jest odwrotny, a kolejna wizyta bywa zwykle bardziej stresująca – mówi pani Danuta i zaznacza, że dziecko ma prawo bać się zabiegu: – Gdy dziecko płacze, pielęgniarka powinna spróbować razem z opiekunem je uspokoić. Jeśli jednak to się nie udaje, może pobierać krew mimo płaczu, gdyż jest to naturalna reakcja na strach i ból. Jeśli maluch nie jest do końca dzielny, nie róbmy z takiej sytuacji problemu i nie zawstydzajmy dziecka. Gdy jednak płacz i rozdrażnienie uniemożliwiają przeprowadzenie zabiegu, należy przerwać czynności i ewentualnie przystąpić do nich dopiero po uspokojeniu sytuacji. Wtedy krew należy pobierać szybko, zabezpieczyć rankę i wynagrodzić dzielność pacjenta jakimś drobnym upominkiem.

Wielu rodziców wie, że choćby naklejka „dzielny pacjent” jest wystarczającym dla dziecka powodem do dumy.

Zadbaj o poczucie bezpieczeństwa dziecka

Rola rodzica podczas zabiegu jest nieoceniona. Jego obecność zwiększa poczucie bezpieczeństwa u dziecka, a tym samym zmniejsza stres. Jeśli dziecko bardzo się denerwuje, warto zapytać personel, czy można malca posadzić na kolanach. To powinno złagodzić jego strach. W przypadku najmłodszych zaleca się nawet, by dziecko było trzymane przez mamę na rękach. Oczywistym jest jednak, że obecność zbyt wielu osób wspierających dziecko (babcia, dziadek, starsze rodzeństwo) podczas zabiegu nie jest konieczna, a nawet nie jest wskazana, ponieważ może wywołać u małego pacjenta dodatkowy niepokój.

Jeśli widok krwi wywołuje u Ciebie duszności, a podczas samego zabiegu możesz być bardziej zdenerwowana niż dziecko, poproś innego członka rodziny, w którego towarzystwie malec czuje się bezpiecznie, by poszedł z nim na badanie.

Spokojnie, nic niezwykłego się nie wydarzy

Ważne jest, by nie zaszczepiać w dziecku negatywnym emocji w związku z badaniem. Tłumaczyć, że każdy musi przez nie przejść. Warto też szukać tych laboratoriów, w których dziecko będzie czuło się dobrze lub pozwolić mu zabrać ze sobą ukochaną maskotkę lub na przykład kartkę i kredki, by choć czas oczekiwania na pobranie krwi nie był stresujący.

– Pierwszy kontakt z przyjaznym otoczeniem decyduje o atmosferze i niweluje poczucie strachu. Przyjazna aranżacja łagodzi negatywne reakcje i budzi zaufanie zarówno rodziców, jak i ich dzieci – mówi Monika Stańda i podkreśla, jak istotne jest to, by dziecko rozumiało, że badania morfologiczne są konieczne: – Słynne porzekadło „Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał” odnosi się również do troski o swoje zdrowie. Kiedy kontrolujemy zdrowie przez całe życie, otrzymujemy bezcenną informację o wczesnych zaburzeniach, które niekoniecznie muszą przeobrazić się w ciężką chorobę. Systematyczne wykonywanie badań, w decydujących momentach życia, daje taką szansę. Jeśli mały Jasio chętnie robi badania wraz z rodzicami, jako Jan będzie pilnował świadomie badań okresowych.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz