Strona główna Poród Poród kleszczowy – obawy, skutki i zagrożenia

Poród kleszczowy – obawy, skutki i zagrożenia

0 1267
Poród kleszczowy - obawy, skutki i zagrożenia

Niemal każda przyszła mama, która wyobraża sobie swój poród, odsuwa myśli o ewentualnych komplikacjach i dodatkowych zabiegach. Niestety, czasem okazuje się, że maluch potrzebuje pomocy i lekarze decydują się na użycie kleszczy. Na czym polega poród kleszczowy i czy rzeczywiście jest tak straszny, jak przyjęło się to w opinii publicznej?

Czym są kleszcze położnicze?

U wielu kobiet już sama nazwa „kleszcze” powoduje uczucie silnego niepokoju. Warto zatem wyjaśnić, że jest to narzędzie, które często wyobrażamy sobie zupełnie inaczej niż rzeczywiście ono wygląda. Kleszcze składają się z dwóch ramion – są one skrzyżowane i połączone specjalnym zamkiem. Na końcu każdego ramienia znajduje się zaokrąglenie, które kształtem dopasowane jest do główki dziecka. Kleszcze nie mają żadnych ostrych krawędzi, a zamek zapobiega ich nadmiernemu zaciśnięciu w trakcie wydobywania dziecka z kanału rodnego.

Wskazania do użycia kleszczy

Kleszcze położnicze nie mogą być stosowane u każdej rodzącej, której przedłuża się akcja porodowa – istnieją okoliczności, które muszą zostać spełnione, by przeprowadzić procedurę ich użycia:

  • Główka dziecka znajduje się w dolnym odcinku kanału rodnego. Jest to tym samym powód, dla którego nie można już wykonać zabiegu cesarskiego cięcia.
  • Odpłynęły wody płodowe. Jeśli tak się nie stało, lekarz dokonuje zabiegu przebicia pęcherza płodowego.
  • Szyjka macicy jest już maksymalnie rozwarta – to warunek konieczny ze względu na duże ryzyko uszkodzenia szyjki oraz krocza w przypadku użycia kleszczy przy niedostatecznym rozwarciu.
  • Rodząca nie potrafi już efektywnie przeć.
  • Istnieje zagrożenie życia matki lub dziecka.

UWAGA: Użycie kleszczy jest niewskazane lub wykluczone, gdy płód jest ułożony pośladkowo lub poprzecznie albo jest po prostu zbyt duży w stosunku do miednicy ciężarnej.

Niebezpieczeństwo związane z porodem kleszczowym

Wiele kobiet bardzo mocno obawia się porodu kleszczowego. Czy słusznie? Kwestie te wyjaśnia lek. med. Agnieszka Kurczuk – Powolny, specjalista w zakresie położnictwa i ginekologii z Centrum Medycznego Puławska Sp. z o.o.:

– Na pewno nikt nie chce w ten sposób urodzić, czasem jednak nie ma innego wyjścia. Trzeba wówczas zmobilizować wszystkie siły, nie panikować i samej wspomóc wysiłki lekarzy – oczywiście, na tyle, na ile jest to możliwe. Pamiętajmy o tym, że kleszcze w rękach dobrego położnika ratują dziecku życie i są bezpiecznym narzędziem. Często mówi się o tym, że dzieci urodzone za pomocą kleszczy czy próżniociągu są w złym stanie. Zwykle nie jest to jednak wina samych urządzeń, ale raczej sytuacji, która zmusiła lekarza do ich użycia. Jeśli dziecku spada tętno i jest w stanie ostrej zamartwicy, nie będzie ono różowe i krzyczące po szybkim wyciągnięciu go z macicy. Ponadto, noworodki „po kleszczach” często mają otarcia po bokach głowy, zaś po próżniociągu okrągły krwiak na jej szczycie. Jednak te urazy zwykle goją się i mijają bez śladu – wyjaśnia lek. med. Agnieszka Kurczuk – Powolny.

Przyszłe mamy boją się, że mogą trafić na niedoświadczonego położnika, który nie będzie potrafił sprawnie użyć kleszczy. Rzeczywiście, w takich przypadkach może dojść do obrażeń u noworodka, takich jak: krwawienia wewnątrzczaszkowe, porażenie splotu ramiennego, uszkodzenie nerwu twarzowego czy nawet pęknięcie czaszki. Trzeba jednak pamiętać, że zdarza się to niezwykle rzadko.

Zachowanie podczas porodu kleszczowego

Decyzja o użyciu kleszczy położniczych podejmowana jest bardzo szybko i nie jest planowana. W takiej sytuacji bardzo łatwo o panikę u rodzącej i późniejszą traumę. By zminimalizować przykre uczucia i pomóc lekarzom, wskazane jest zachowanie spokoju. Należy:

  •  Starać się nie myśleć o zagrożeniach związanych z użyciem kleszczy. W ogromnej większości kleszcze położnicze ratują życie dziecka i są bardzo pomocnym narzędziem – w taki sposób warto myśleć.
  •  Próbować się uspokoić, oddychać zgodnie z nauką wyciągniętą ze szkoły rodzenia. Skupić się z całych sił na kontroli oddechu, co skutecznie pozwoli opanować uczucie strachu.
  • Uważnie słuchać poleceń lekarzy. Pamiętać, że współpraca z personelem medycznym jest bardzo ważna. Waszym wspólnym celem jest dobro dziecka.

Poród kleszczowy a połóg

Poród kleszczowy z pewnością nie należy do najłatwiejszych, co przekłada się na trudniejszy połóg. Na co zwracać szczególną uwagę w tym okresie?

– Trzeba podkreślić, że poród zabiegowy wymaga ogromnego pośpiechu i mocnych działań. Kanał rodny kobiety „nie ma czasu” na typowe, etapowe przystosowanie się do rozciągającej go główki. Konieczne jest wtedy dość szerokie nacięcie krocza, by poszerzyć końcowy odcinek kanału rodnego i szybciej wydobyć dziecko. Czasami zdarza się, że pomimo nacięcia dochodzi do dodatkowych pęknięć krocza i pochwy, a szycie tych obrażeń jest rozleglejsze i dłuższe. W związku z tym kobiety po porodzie zabiegowym mogą w pierwszych dniach połogu silniej odczuwać bóle krocza, mieć kłopoty z siedzeniem czy oddawaniem moczu. Trzeba wówczas szczególnie dbać o higienę intymnych okolic, dobrze jest stosować zimne okłady. Przyda się dmuchane kółko do siedzenia i większa ilość środków przeciwbólowych. Przede wszystkim jednak wskazana jest duża pomoc przy dziecku, by mama mogła dojść do siebie po trudnym porodzie – mówi lek. med. Agnieszka Kurczuk – Powolny.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz