Strona główna Ciąża Będę miał dziecko – obawy przyszłego taty

Będę miał dziecko – obawy przyszłego taty

Będę miał dziecko - obawy przyszłego taty

„Kochanie, będziesz ojcem” – te słowa spędzają sen z powiek większości mężczyzn. W jednej chwili ich dotychczasowe życie zmienia się nie do poznania. Nic w tym dziwnego, gdyż właśnie rozpoczął się najpoważniejszy etap ich życia.

Na początku jest chaos

Kiedy mężczyzna oswoi się z faktem, że będzie ojcem, rozpoczyna się okres wewnętrznego rozdarcia. Jakie mogą być obawy przyszłego taty? I czy lęk jest naturalną reakcją?

Zachowanie taty w towarzystwie

Pękający z dumy, pewny siebie i podekscytowany mężczyzna w gronie najbliższych przyjaciół zapewnia wszystkich szerokim uśmiechem, że jest najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Rodzice cieszą się, że zostaną dziadkami. Znajomi gratulują. Adoratorki płaczą. Tymczasem przyszły tata świętując, wypija hektolitry alkoholu. Jednak, gdy goście udają się do swoich domów, światła gasną, a wokół robi się cicho, przyszłego ojca nachodzi refleksja.

Pierwsze obawy przyszłego taty

Panika, przerażenie i miliony pytań pozostawionych bez odpowiedzi. Przyszli ojcowie początkowo wydają się nieobecni. Niezwykle często zastanawiają się, czy poradzą sobie z wychowaniem dziecka. Większość z nich nie potrafi odróżnić kaftanika od śpiochów i bodów od rajtuzów. Czy dadzą radę zapewnić malcowi przyzwoity byt? I najważniejsze, czy będą potrafili ostrożnie obchodzić się z noworodkiem. Niezależnie od poziomu odczuwalnego niepokoju wiedzą, że muszą podjąć wyzwanie i dzielnie stawić mu czoła.

Piotruś Pan to drań

W niektórych przypadkach zdarza się, że przyszły ojciec nie zdaje sobie sprawy ze zmian, jakie niebawem zajdą w jego życiu. Nie poświęca wystarczająco dużo czasu swojej partnerce i rozwijającemu się w jej brzuszku maleństwu. Wydaje im się, że wszystko pozostanie bez zmian. To bardzo nieprawidłowe podejście, ponieważ zderzenie z rzeczywistością może okazać się tragiczne w skutkach. Mogą wystąpić konflikty zaburzające rodzinną harmonię. Takie postępowanie może zachwiać związkiem i znacząco go osłabić. Partnerka, jeśli zachowanie przyszłego taty ją niepokoi, powinna powiedzieć mu o swoim odczuciach.

Głowa rodziny

To w zupełności normalne, że mężczyzna, który niebawem zostanie głową rodziny jest pełen obaw. Świadczy to o odpowiedzialności i poczuwaniu się do obowiązku. Istotnym jest, żeby starał się być tatą, jeszcze zanim dzidziuś przyjdzie na świat. Jeśli ma wątpliwości, czy podoła sytuacji, powinien porozmawiać o tym z partnerką. Przyszła matka to osoba, która jest tak samo bądź bardziej zaangażowana w sytuację. Otwartość sprawi, że przyszły ojciec zyska zaufanie partnerki, która chętnie podzieli się posiadaną wiedzą o ciąży, porodzie i opiece nad noworodkiem.

Wsparcie dla żony

Każdy przyszły ojciec powinien wspierać swoją partnerkę, dbając o jej zdrowie oraz przyczyniać się do prawidłowego rozwoju dziecka. Każdy tata powinien zacząć od:

  • mówienia do dziecka będącego w łonie matki
  • dbania o dobre samopoczucie partnerki (nie wdawać się w sprzeczki i cierpliwie znosić jej wahania nastrojów; pocieszać ją, kiedy zaczyna odnosić wrażenie, że jest nieatrakcyjną kobietą)
  • wspierania żony podczas badań kontrolnych u ginekologa
  • wykonywania czynności domowych, tj. zmywanie, sprzątanie.

Tata w szkole rodzenia

Zajęcia w szkole rodzenia zazwyczaj są dedykowane dla par. Mają one na celu aktywizować przyszłych ojców oraz nauczyć ich podstawowych czynności. Po ukończeniu szkoły mężczyzna powinien umieć między innymi wykąpać i przewinąć dziecko. Ponadto zostanie poinstruowany, jak postępować w chwili porodu. Osoba towarzysząca kobiecie może mieć znaczący wpływ na sam poród. Jednak mamy świadomość, że czasem partner nie może wziąć udziału, ponieważ pracuje bądź przebywa w innym mieście. Oczywiście w takim przypadku przyszła mama może uczestniczyć w zajęciach sama. Nie organizujemy dodatkowych zajęć dedykowanych tylko mężczyznom, ale w kraju powstają specjalne warsztaty przygotowujące do tacierzyństwa – wyjaśnia Joanna Pietrusiewicz z Fundacji Rodzić Po Ludzku.

Pedagog Dorota Toczyłowska zauważa, że schemat rodziny z ubiegłego ustroju nareszcie został bezpowrotnie zburzony. Nie występuje już podział na przysłowiowe gospodynie domowe i pracowników utrzymujących rodziny. Mężczyzna stał się takim samym rodzicem jak matka:

– Z zajęć prowadzonych przez szkoły rodzenia coraz częściej korzystają mężczyźni. Rodzicielstwo nareszcie przestało być kojarzone wyłącznie z kobietami – mówi otwarcie.

Tato, wszystko będzie dobrze

Im mężczyzna szybciej uświadomi sobie, że będzie ojcem, tym więcej czasu będzie miał, by przygotować się do nowej roli. Warto wykorzystać okres ciąży. Otwartość przed partnerką, deklaracja pomocy i niezrażanie się popełnionymi błędami, zaowocuje wiedzą pozwalającą poprawnie się zachować podczas zbliżającego się porodu. Podobnie aktywne uczestnictwo w zajęciach prowadzonych przez szkoły rodzenia znacznie zwiększy pewność siebie i umiejętności przyszłego taty. Kluczem do brawurowego wejścia w rolę ojca jest zastąpienie paniki – rozwagą.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz