Strona główna Rodzice Nauka od kołyski: język angielski dla dziecka

Nauka od kołyski: język angielski dla dziecka

Nauka od kołyski: język angielski dla dziecka

Jeśli uczyć się języka angielskiego, to najlepiej jak najwcześniej. Tych, którzy są przekonani, że dziecko powinno poznawać język obcy dopiero wtedy, gdy nauczy się mówić, wyprowadzamy z błędu. Już niemowlę może przyswajać język angielski, jego melodykę, rytm i akcent.

Kiedy jest dobry moment? Wielu rodziców zastanawia się, jaki wiek dziecka jest odpowiednim czasem, by oswajać je z językiem obcym.

Mózg dziecka jest jak gąbka

Często zwlekamy z pierwszymi lekcjami do momentu rozpoczęcia przez malucha nauki przedszkolnej czy nawet szkolnej. Tymczasem na poznawanie języka angielskiego nigdy nie jest za wcześnie.

– Dzieci mają naturalną zdolność do nauki każdego języka już od chwili narodzin. Bardzo często nie zdajemy sobie sprawy, że język, którym posługują się rodzice to dla noworodka też język obcy! Mózg nowo narodzonego dziecka jest jak gąbka – chłonie dźwięki, melodykę języka, rytm i akcent, by w późniejszym okresie coś – co było zbiorem tych elementów – przerodziło się w struktury językowe, czyli umiejętność porozumiewania się, mowę – mówi Ksymena Kozioł z Centrum Helen Doron w Sosnowcu.

Dwujęzyczne maluchy są bardziej zdolne

Fakt, że dziecko nie mówi jeszcze dobrze w języku ojczystym, nie oznacza, że z nauki języka angielskiego dzieci w wieku 2 czy nawet 3 lat nieczego nie wyniosą. Niestety często rodzice z takiego założenia wychodzą. Zdaniem Ksymeny Kozioł takie przekonanie wynika z faktu, że nie dostrzegamy, ile wyrazów skojarzonych z obrazem, gestem, mową ciała dziecko w początkowych latach słyszy od swoich najbliższych:

– Wszystko to jest kodowane i wówczas, gdy aparat mowy jest gotowy, maluch zaczyna mówić w języku swoich rodziców. Tak samo dzieje się przy nauce języka obcego, którego równolegle z językiem ojczystym uczą się nawet 3 miesięczne dzieci w szkołach Helen Doron – wyjaśnia właścicielka szkoły angielskiego dla dzieci i dodaje, że naukowcy zajmujący się rozwojem dzieci już od dawna podkreślają: dwujęzyczne maluchy są bardziej zdolne. Dlaczego? – Wynika to z prostego faktu, że mózg dziecka „musiał” przyswoić dwa razy więcej informacji, bodźców niż przy nauce tylko jednego języka. Dzięki takiej stymulacji powstaje więcej połączeń między neuronami, co ma przełożenie na inteligencję dziecka – tłumaczy pani Ksymena.

Nauka języka angielskiego wpływa na wrażliwość muzyczną dziecka

To nie jedyna korzyść wynikająca z wczesnej nauki języka angielskiego.

– W naszej piętnastoletniej pracy metodą Helen Doron zauważyliśmy jeszcze jedną bardzo ciekawą zależność: im młodsze dziecko zaczynało u nas naukę, tym w późniejszym okresie wykazuje większą wrażliwość muzyczną, bo język to nic innego jak rytm, melodyka. W efekcie tych predyspozycji rodzice często podejmują decyzję o równoległej edukacji w szkole muzycznej – mówi Ksymena Kozioł.

„A ja uczę się z mamą” – dlaczego zaangażowanie rodziców jest ważne?

Oczywistym jest jednak fakt, że zajęcia języka angielskiego dla dzieci czy niemowląt nie mogą wyglądać tak, jak dla dorosłych. Stworzenie dziecku przyjaznego emocjonalnie środowiska to podstawa, dlatego najmłodsze dzieci w Centrach Helen Doron uczą się angielskiego uczęszczając na lekcje z rodzicami i naśladując najbliższych.

Angielski tylko po angielsku

– Podczas nauki języka muszą być zachowane warunki takie, które odpowiadają etapowi rozwoju dziecka, gotowości w języku ojczystym. Dzieci najskuteczniej uczą się przez zabawę, której formy zależne są od jego wieku. Nawet my dorośli wolimy, gdy nowe wiadomości podane są nam np. w formie quizu niż suchych faktów. Helen Doron opracowała tak swoją metodę, by dziecko codziennie osłuchiwało się z nagraniami w języku angielskim, najlepiej dwa razy dziennie – wyjaśnia Ksymena Kozioł.

Ta forma świetnie się sprawdza, tym bardziej, że można wykorzystać do tego wiele nośników: audio (nagrania lub Radio Helen Doron), video (kanał You Tube), platformę multimedialną (Kangi Club) czy aplikacje mobilne Helen Doron.

– Rozmaitość tych źródeł sprawia, że nauka odbywa się niejako przy okazji i może trwać od kilku do kilkunastu minut dziennie – mówi właścicielka szkoły.

Istotne jednak w procesie nauczania jest stworzenie anglojęzycznego środowiska. Skuteczność metody wynika ze sposobu prowadzenia zajęć. Dzieci i młodzież uczą się języka angielskiego po angielsku, pod okiem lektorów, którzy podczas kursu posługują się wyłącznie językiem angielskim.

KOMENTARZE: 1

  1. wybraliśmy z mężem Puchatka wlaśnie ze względu na angielski – uruchamiają teraz grupy,w których z dziećmi lektor będzie przez prawie caly dzien więc bedą miały okazję duuużo się nauczyć! a im więcej teraz dziecko się dowie tym lepszy i łatwiejszy bedzie miało start w szkole

Dodaj komentarz