Strona główna Przedszkolak Rozwój przedszkolaka Książka a rozwój mowy dziecka

Książka a rozwój mowy dziecka

Literatura a rozwój mowy dziecka

Kontakt z książką, uczenie rymowanek, wierszyków, piosenek i wyliczanek, ma ogromne znaczenie dla rozwoju mowy dziecka. Dzięki temu zwraca ono uwagę na strukturę słów, intonację, rytm czy akcent. Wspólne czytanie to również świetna okazja, by gimnastykować narządy mowy, utrwalić wymowę trudnych głosek czy poprawić emisję głosu.

– Każda właściwie wykorzystana książka jest wartościowa. Bierne oglądanie obrazków w ciszy nie przynosi żadnych rezultatów. Jeśli mamy ilustracje, należy je skomentować, prosić dziecko o wskazanie opisanego w tekście elementu. Opowiedzieć jakąś dodatkową historię, odnieść się do doświadczenia dziecka, przypominając mu, że taki przedmiot już widziało. O tym, co dziecko ogląda, należy rozmawiać i pytać „dlaczego?” – radzi mgr Martyna Szypuła, logopeda.

Pierwsze trzy lata życia

Najlepszym okresem dla wykształcenia się mowy są pierwsze trzy lata życia dziecka. Jest to tak zwany „złoty okres mowy”. Książka stanowi nieskończone źródło materiałów i pomysłów do ćwiczeń językowych. Dla rocznego brzdąca i dwulatka powinny to być teksty krótkie, rymujące się, łatwe do zapamiętania. Takie wierszyki możemy wykorzystać w twórczy sposób.

– Rodzicom rekomenduję wierszowane książki, ponieważ  mają zazwyczaj określony rytm, pozwalają dorosłemu modulować głos w zależności od potrzeb tekstowych i zawierają bardzo często rymy. Mowa każdego z nas ma określoną melodię, a walory prozodyczne, takie jak melodia, rytm i akcent w naszych wypowiedziach odgrywają zasadniczą rolę w późniejszym – choćby szkolnym życiu dziecka – uwrażliwiają ucho dziecka na podobne dźwięki, na intonację zależną od tego, kto mówi i co mówi – twierdzi pani Martyna.

Rysowane wierszyki

Dla dzieci najlepszą formą nauki jest zabawa. Rysowane wierszyki to fantastyczna propozycja spędzenia wspólnych chwil dorosłego z dzieckiem. Opiera się na prostej zasadzie skojarzenia słowa z elementami graficznymi. Pobudzająca procesy poznawcze: myślenie, uwagę, wyobraźnię. Rysowane wierszyki opowiadają o powstawaniu kolejnych elementów rysunku. Początkowo to dorosły będzie rysował. Jednak z czasem i dziecko samo zacznie włączać się do zabawy. Nieco starsze dzieci mogą również wodzić palcem po śladzie rysunku, recytując głośno wierszyk. Takie działania przygotowują do nauki pisania i ćwiczą pamięć odtwórczą.

Publikacji, w których znajdziemy propozycje rysowanych wierszyków, jest bardzo dużo. Logopeda mgr Martyna Szypuła rekomenduje szczególnie jedną książkę: „Rysowane wierszyki” Wandy Szumowskiej.

A oto przykład jednego z  wybranych rysowanych wierszyków:

      „Biedronka”

      Kółko przetnij na połówki.

      Główka, czułki, 

      Kropki, nóżki.

      Ile kropek masz, biedronko?

      Nie wiem, ile. Spytaj słonko.

Naśladowanie dźwięków a rozwój mowy dziecka

Jedną z zalet utworów dla najmłodszych jest to, że zawierają wyrazy dźwiękonaśladowcze, które jako jedne z pierwszych pojawiają się w słowniku naszego dziecka – zanim jeszcze wystąpią właściwe wyrazy. Tym samym nawet niespełna roczny maluch utrwala wiele głosek i sylab, będących podwaliną późniejszej komunikacji.

Przykładów ciekawych utworów, które możemy wykorzystać do ćwiczeń językowych z naszym dzieckiem, jest wiele, m.in „zwierzęce” wiersze Jana Brzechwy: „Słoń”, „Kaczki” oraz „Żuraw i czapla” lub „Lokomotywa” Juliana Tuwima, w której autor zastosował liczne wyrazy dźwiękonaśladowcze: lokomotywa „i dudni, i stuka, łomoce i pędzi”, rozpędzona, „że wali, że bucha, buch-buch”. Utwór doskonale nadaje się do ćwiczeń ortofonicznych i oddechowych ze względu na użyte dźwięki: uff, buch, puff, to-to-tak itp. Zabawy z tekstem pozwolą, np. na regulowanie wdechu i wydechu w czasie recytacji. Co więcej, czytając „Lokomotywę”, mamy wrażenie, że pociąg faktycznie ożywa w trakcie naszej lektury. Oczami wyobraźni widzimy, jak maszyna powoli zbiera się do odjazdu: „Najpierw powoli jak żółw ociężale ruszyła maszyna po szynach ospale”. Dzięki nagromadzeniu głosek „sz”, „ż” i „s” możemy odnieść wrażenie, że pociąg rzeczywiście szumi i syczy. Gwizdy, świsty, para i szarpnięcia – wszystko to wprawia lokomotywę w ruch.

Książki polecane dzieciom

Wybierając książkę dla naszego dziecka, powinniśmy kierować się przede wszystkim jego wiekiem. Poszukując czegoś dla malucha, którego mowa się jeszcze kształtuje i który dopiero uczy się wszystkiego, co go otacza, warto zwrócić uwagę na kilka istotnych kwestii:

  • dobrze, gdy książka wykonana jest z odpornego na gniecenie, deptanie, gryzienie i darcie materiału,
  • język w książce dla dzieci powinien być prosty, jednak nie infantylny – zbyt duża ilość zdrobnień i spieszczeń jest po prostu niewłaściwa,
  • słownictwo powinno być związane z pewnymi kręgami tematycznymi, które są bliskie dziecku i występują w jego najbliższym otoczeniu – np. rodzina, dom, zwierzątka, zabawki,
  • dodatkowym atutem i elementem przyciągającym uwagę każdego dziecka będą tzw. efekty sensoryczne – dobrze, gdy książka nam zamiauczy, zaszczeka czy zaszeleści – im więcej elementów, o których się czyta, tym lepiej.

Oczywiście, wybierając książkę dla naszego dziecka, powinniśmy się przede wszystkim kierować zasadą złotego środka. Elementy sensoryczne są bardzo potrzebne do prawidłowego rozwoju dziecka, ale nie w nadmiarze. Nie możemy zarzucać dziecka nadmiarem bodźców.

Co wybrać?

Książek dla dzieci jest mnóstwo na rynku wydawniczym. Co więc ostatecznie wybrać dla naszego dziecka? Decyzja nie jest prosta. W tej kwestii doradza logopeda mgr Martyna Szypuła:

–  Szukam zawsze książek, które o czymś opowiadają, nie przedstawiają bezrefleksyjnie obrazków, ale pomagają poznać świat. Znakomita pozycja to „Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki” Marty Bogdanowicz. Dla przedszkolaków proponuję coś nowego – książkę, w której historie tworzy się samemu – „Miasteczko Mamoko”, „Dawno temu w Mamoko” Mizielińskich, w których wybieramy bohatera na pierwszej stronie i śledzimy jego losy na każdej następnej. Opowiadamy, co robi bohater, z kim rozmawia, dokąd zmierza. Znakomita zabawa także dla dorosłych. Serie „Poczytaj mi mamo…”, zbiory baśni i legend, książki Mizielińskich oraz książki Grzegorza Kasdepke można polecić każdemu bez zastanowienia.

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz