Strona główna Niemowlę Jak wybrać spacerówkę dla dziecka?

Jak wybrać spacerówkę dla dziecka?

3 736
Jak wybrać spacerówkę dla dziecka?

Twoje dziecko sprzeciwia się pozycji leżącej? Pragnie siedzieć a na widok gondoli reaguje płaczem? Czas przesiąść się do spacerówki. Trudno jednak spośród dostępnych na rynku wybrać tę najlepszą? Czy każda będzie dobra dla niemowlaka?

Wybór pierwszego wózka za Tobą. Teraz nadszedł moment, by wózek głęboki zastąpiła spacerówka. Nie bez znaczenia jest jednak, jaką wybierzesz. Musi być wygodna, funkcjonalna i najważniejsze – dopasowana do wieku dziecka.

Spacerówka na dobry początek

Rodzice, którzy podczas zakupu pierwszego wózka dla dziecka wybrali hybrydę (wózek wielofunkcyjny), problem doboru spacerówki mają z głowy. Ta bowiem teraz powinna zastąpić gondolę, w której dziecko jeździło dotychczas. Wystarczy wpiąć ją w stelaż wózka. Nie można tego zrobić jednak zbyt wcześnie.

Od kiedy spacerówka?

Niemowlę już w czwartym miesiącu może wytrzymywać w pozycji siedzącej. Może nie chcieć leżeć. To jednak nie powody, by od razu sięgać po spacerówkę. Z gondoli nie należy rezygnować przed 6 miesiącem życia dziecka. Ponadto malec musi już stabilnie siedzieć. Nie bez znaczenia jest także pogoda. Pamiętaj, że w mroźne a nawet chłodne dni maluszkowi cieplej będzie w gondoli.

Z wózka głębokiego niemowlę korzysta najczęściej do 6-8 miesiąca życia. Po tym okresie sięga się już po moduł spacerowy wózka wielofunkcyjnego. Nierzadko spacerówka jest tu stosunkowo szeroka i prowadzi się bardzo dobrze. Najczęściej bowiem, decydując się na pierwszy wózek dla dziecka, baczną uwagę zwracamy na rodzaj kół, ich skrętność, zwrotność. Te cechy nadal będzie miała spacerówka wózka wielofunkcyjnego, bowiem stelaż pozostaje ten sam. Spacerówki w hybrydzie są dostosowane dla niemowląt. Warto sprawdzić, czy wybrany przez nas model ma wkładkę dla mniejszych dzieci i rozkłada się do pozycji leżącej – na płasko.

Parasolka nie na każdą pogodę

Spacerówka – parasolka to rodzaj wózka spacerowego, po który rodzice sięgają dopiero wtedy, gdy dziecko stabilnie siedzi. Kryteria wyboru spacerówki są inne od tych, które bierze się pod uwagę przy zakupie pierwszego wózka dla dziecka.

Lekka spacerówka, zwana też parasolką, przyda się rodzicom, kiedy dziecko ma około półtora roku i coraz lepiej porusza się na własnych nóżkach. Wówczas zasadniczy wózek dwufunkcyjny, komfortowy przy mniejszym dziecku, sprawdza się nadal przy dłuższych spacerach, jednak często okazuje się zbyt duży i ciężki na wyprawy do sklepu czy podróże samochodem lub samolotem – mówi Liliana Belicka, kierownika działu marketingu w Przedsiębiorstwie Produkcyjno – Handlowym „TAKO”. – Małą spacerówkę można złożyć jedną ręką, wziąć pod pachę i wsiąść do autobusu lub bez problemu włożyć do bagażnika bez konieczności zdejmowania siedziska i demontażu kółek – wyjaśnia.

Spacerówka – parasolka jest typem wózka miejskiego. Jej cechy charakterystyczne to lekkość i łatwość składania. Powinna dać złożyć się jedną ręką. Przed zakupem warto sprawdzić:

1. Wyposażenie proponowane w standardzie:

  • Barierka ochronna
  • Pokrowiec na nóżki
  • Folia przeciwdeszczowa.

2. Dane techniczne, takie jak:

  • Waga
  • Wymiary wózka po złożeniu.

3. Typ kół (ich średnicę; czy przednie koła są obrotowe obrotowe, z możliwością blokady, amortyzowane?).

4. Szelki/pasy – 2-3 letnie dziecko powinno mieć trudność z ich odpięciem.

5. Siedzisko – powinno być stosunkowo szerokie. Ważne, aby oparcie i podnóżek miały regulację ustawienia (najlepiej, aby oparcie można było rozłożyć do pozycji leżącej).

6. Regulowana wysokość rączki.

7. Wielkość i dostępność kosza.

– Przed narodzinami córki kupiłam wózek wielofunkcyjny. Moduł głęboki – z gondolą szybko przestał się sprawdzać. Córka nie chciała leżeć. Szybko więc – po piątym miesiącu życia – przesiadłyśmy się do spacerówki, tym bardziej, że już była wiosna a ona stabilnie siedziała. Wózek na pompowanych kołach prowadził się lekko, właściwie jedną ręką. Miałam jednak problem wnieść w nim córkę  na trzecie piętro – mówi Magdalena, trzydziestolatka  z Katowic. – Szybko więc stelaż chowałam do bagażnika, moduł spacerowy do auta. Wbrew obietnicom sprzedawcy wózek wielofunkcyjny nie posłużył córce do trzeciego roku życia. Gdy miała 18 miesięcy siedzisko spacerówki okazało się małe. Główka córki wystawała ponad oparcie. Zdecydowałam się więc na zakup spacerówki – parasolki. Składała się szybko, zajmowała połowę tyle miejsca w bagażniku co stelaż wózka wielofunkcyjnego. Elementem, który mnie w nim zachwycał był podwójny daszek budki – świetnie chronił przed słońcem i deszczem – przyznaje szczerze. – Wadą jednak były koła. Znacznie mniejsze od tych, które posiadał wózek wielofunkcyjny. Przejazd więc zimą zaśnieżonym chodnikiem z trzynastokilowym dzieckiem był męczarnią – wspomina niechętnie.  – Brakowało mi w nim także uchwytu na kubek. Przydatny element, bo dziecko samo może sięgać po picie. Nie ma strachu, że wyleje się ono w koszu czy torbie.

Jej zdaniem, wybierając wózek wielofunkcyjny, trzeba zwrócić uwagę na wysokość siedziska w spacerówce, porównać go z wysokością spacerówek – parasolek w sklepie. Wybierając zaś spacerówkę, zwrócić uwagę na koła. Zbyt małe będziemy przeklinać zimą.

– Nie ma wózka idealnego – żaden nie będzie mały, lekki, obszerny, wygodny, terenowy, zwrotny i kompaktowy. Ważne, żeby przy wyborze spacerówki skupić się na tych cechach, które są dla rodziców i dziecka najważniejsze. Zachęcam, aby przed zakupem przetestować wózek –  wsadzić do niego dziecko, zakupy, powiesić torbę na rączkach i przejechać się po sklepie – radzi Liliana Belicka.

 

KOMENTARZE: 3

  1. My niedawno kupiliśmy Easygo Quantum i jesteśmy zadowoleni :) Jest to bardzo wytrzymały wózek. Zajmuje mało miejsca po złożeniu, a po rozłożeniu jest duży i wygodny dla dziecka :)

  2. ale bzdety, skoro niedawno kupiłaś, to nie wypowiadaj se na temat jego wytrzymałości, bo równie dobrze, za miesiąc może się rozsypać. Potestuj rok i pisz

  3. My kupiliśmy wozek wielofunkcyjny model Nano z Riko, jakiś czas temu przesiedliśmy się do spacerówki, która na chwilę obecną robi najczęsciej za „przystanek drzemka” dla mojego syna, bo wiekszosc czasu spedzamy na dworzu i gdy się zmęczy sam wchodzi i poprostu usypia, a tak to ułatwienie dla mnie bo mam gdzie zapakować cały ten majdan który potrzebujemy na spacerach a syn radośnie biegnie obok 😉 ale ogolnie wózek warty polecenia, moim zdaniem niezniszczalny.

Dodaj komentarz