Strona główna Niemowlę Karmienie niemowlaka Jak i kiedy odstawić dziecko od piersi?

Jak i kiedy odstawić dziecko od piersi?

Kiedy przestać karmić dziecko piersią? I w jaki sposób to zrobić? Niestety te kwestie spędzają sen z powiek mamom karmiącym naturalnie.

Kiedy odstawić dziecko od piersi?

W odpowiednim czasie. To niestety odpowiedź ogólna, ale najbardziej prawdziwa. Bowiem, ile jest mam i ile dzieci karmionych piersią, tyle odpowiednich momentów. Światowa Organizacja Zdrowia zaleca karmienie dziecka wyłącznie piersią do 6 miesiąca życia, a do drugiego roku życia jako uzupełnienie diety. Można więc przyjąć, że po tym okresie jest dobry czas na odstawienie dziecka od piersi. To jednak teoria. W praktyce, dziecko może samo odrzucić pierś jeszcze przed roczkiem albo chętnie korzystać z pokarmu mamy po trzecim czy nawet czwartym roku życia. Jeszcze w innych przypadkach kwestie zdrowotne mamy i dziecka determinują decyzje: będę lub przestaję karmić naturalnie.

– Założyłam, że córkę będę karmić piersią 6 miesięcy. Pamiętam, że odliczałam dni do końca. Powiedziałam nawet do męża: „jeszcze trzy miesiące i kończymy”. Ale wraz z upływem czasu uświadamiałam sobie, że wcale nie chcę kończyć. Widziałam same zalety karmienia piersią: szybko mogłam podać dziecku właściwy pokarm, ponadto momenty karmienia były chwilami czułości z córką. Nie było mowy o żadnych alergiach czy infekcji. Około 7 miesiąca zaczęłam wprowadzać nowości do menu, ale nieco sceptycznie były przyjmowane przez córkę. Pierś za to zawsze chętnie. Amelka wkrótce zasmakowała w domowych zupkach  i jabłku. I tak minął rok, a ja karmiłam wciąż – mówi Joanna Bajk, mama dwójki dzieci. – Gdy Amelka miała dziewiętnaście miesięcy zachorowała na białaczkę. Pierś od tego momentu zaczęła pełnić nową rolę. Była nie tylko pokarmem, ale uspokajaczem po wszelkich bolesnych zabiegach na Amelki ciele – pobieranie szpiku, pobieranie płynu mózgowo-rdzeniowego, zakładanie wkłucia centralnego w szyję, w serce, w udo. Musiała przejść miliony procedur, badali ją obcy ludzie, a potem zawsze z błogością wtulała się w pierś. I to był jedyny pokarm, który jadła i którego nie zwracała po chemii. Tygodniami tylko kroplówki, żywienie pozajelitowe, wodę zwracała, a piersi nie – opowiada pani Joanna. – Amelka po punkcjach bardzo potrzebowała tej piersi. Dziecko po punkcji może dostać pić wodę po około godzinie, jeść po dwóch. Amelka pierś dostawała po kwadransie, jak tylko było widać, że narkoza puszcza. Nigdy nie zwymiotowała, czym mnie zawsze straszono. Po piersi miała więcej energii – dodaje.

Dla Joanny Bajk i Amelki karmienie piersią miało uzasadnienie zdrowotne. Mleko mamy było pokarmem, które dziecko szybko i w pełni przyswajało. Chwile czułości dawały jej poczucie bezpieczeństwa.

– Amelka niedługo po 3 urodzinach miała wznowę choroby. Nasze karmienie już wtedy było okazjonalne, raz na dobę, raz na 2 dni. Powoli szykowałam się do odstawienia. W momencie nawrotu choroby, zagrożenia życia dziecka, wizji wielu miesięcy w szpitalu nie było możliwości, bym ją odstawiła od piersi. Ona instynktownie jej potrzebowała. Już nawet nie jako pokarmu, ale jakiegoś bezpiecznego „punktu zaczepienia” – wtulenia się we mnie, po bolesnych zabiegach, po całodobowych nudnościach. Jej twarz zmieniała się zaraz po przytuleniu do mnie, widać było, ile spokoju jej to dawało, koiło łzy. Spędziłyśmy prawie 10 miesięcy w szpitalu, 10 agresywnych bloków chemioterapii, naświetlania mózgowia. Amelka nie jadła tygodniami, nie piła. Żywiona była pozajelitowo, ale ja wciąż ją karmiłam. Byliśmy z mężem załamani nawrotem choroby córki, a jedna z lekarek sugerowała, by podać mi leki na wstrzymanie laktacji. Mówiła, że uzależniam Amelkę od siebie, że w przypadku bólu ust u Amelki po chemii – pierś będzie dla niej dodatkowym negatywnym bodźcem, bo będzie chciała ssać, a nie będzie mogła. Nic takiego nie miało miejsca. Amelka potrafiła tygodniami nie jeść. Chemia wypalała jej śluzówki i cały przewód pokarmowy, ale piersi nigdy nie odmówiła – opowiada Joanna Bajk.

Moment rozstania z piersią nie był jednak trudny.

– Wieczorem powiedziałam, że to już ostatni raz. Jutro już nie będzie. Nie było łez, nieprzespanej nocy, buntu, co podobno miało być normą podczas odstawiania od piersi. Amelka zaakceptowała tę decyzję bezproblemowo – mówi pani Joanna, która skończyła karmić córkę piersią miesiąc przed jej czwartymi urodzinami. – Zresztą jadła już wtedy wszystko, na co dieta przeciwgrzybiczna pozwalała, pierś ssała już raczej sporadycznie.

Zdarza się jednak, że dzieci potrzebują znacznie więcej czasu na „pożegnanie z piersią” niż Amelka. Jak je na ten moment przygotować?

Odstawiaj dziecko od piersi stopniowo

Odstawianie dziecka od piersi nie może być procesem nagłym. Jeśli dziecko je kilka razy w ciągu dnia i kilka w nocy, nie można tak po prostu zakończyć karmienia naturalnego, bowiem będzie to traumatyczne przeżycie nawet dla kilkulatka, szczególnie tego, który potrzebuje emocjonalnego kontaktu z mamą.

Proces odstawienia od piersi należy rozpocząć od odwracania uwagi dziecka od sytuacji, które bezpośrednio z karmieniem mu się kojarzą, dlatego:

  • zmniejsz ilość karmień w ciągu dnia do dwóch – rano i wieczorem, skracaj je.
  • postaraj się, by dziecko nie zasypiało przy piersi – nie czekaj więc z karmieniem do momentu, kiedy będzie skrajnie zmęczone. Wprowadź nowy rytuał. Po karmieniu niech np. dziewczynka położy spać swoje lale i poczytajcie im do snu
  • w ciągu dnia proponuj dziecku atrakcje – spacer, zabawę, by nie myślało o piersi
  • zanim malec poprosi o pierś, zaproponuj mu coś dobrego do picia, np. z kubka niekapka lub do zjedzenia – coś wyglądającego ciekawie, np. śmieszną kanapkę lub podaj nowy talerzyka „w nagrodę”.

Stopniowe pożegnanie z piersią jest dobre zarówno dla dziecka, które z pomocą rodziców, szybko w ciągu dnia porzuci pierś na rzecz dobrej zabawy, jak i dla mamy – gwałtowna rezygnacja  z karmienia naturalnego, jeśli dziecko często ssało pierś, może skutkować nawałem pokarmu i obrzmieniem piersi, stopniowa – będzie stymulować, spowalniać proces laktacji. Im rzadziej pierś będzie opróżniania, tym szybciej pokarm zaniknie.

Sposoby, by odstawić dziecko od piersi

Mimo wszelkich starań proces odstawienia od piersi może nie być łatwy, szczególnie jeśli „pożegnać z piersią” chcemy dwulatka lub starsze dziecko, które do ssania jest już przyzwyczajone. Być może będzie trzeba wtedy zastosować „podstępy”, które zniechęcą malca do mleka mamy. Można:

  • zakleić brodawki plastrem lub posmarować fioletem, tłumacząc, że pierś jest chora, musi odpocząć i mleczko z niej jest już niedobre lub nie poleci (uparty dwulatek będzie głaskał pierś, przytulał i pytał, co może zrobić, by wyzdrowiała)
  • posmarować brodawki sokiem z cytryny lub cebuli – inny smak może zniechęcić dziecko (może się jednak zdarzyć, że inny posmak przypadnie dziecku do gustu).

NIE! dla nocnego karmienia

Bez wątpienia najtrudniejsze mogą okazać się noce w procesie odstawienia. Jeśli dotychczas dziecko budziło się w nocy. by possać pierś, możliwe, że będzie się jej głośno domagało – płacząc, krzycząc, prosząc. Niezmiernie ważne jest zachowanie konsekwencji. Mama musi być pewna, że chce zakończyć karmienie, zanim do niego przystąpi. Później nie powinna już ulegać, bowiem wysyłanie sprzecznych sygnałów nie pomoże dziecku.

Pomoc i wsparcie najbliższych

Jeśli to możliwe, niech partner lub inny członek rodzinny, z którym dziecko jest zżyte, spróbuje w nocy usypiać dziecko. Może się zdarzyć, że niezadowolony malec nie zechce napić się nawet wody. I nic w tym dziwnego. Dziecku trudno będzie zgodzić się z nową sytuacją. Karmienie nocne daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i bliskości, pomaga także odreagować emocje minionego dnia. Pierwsze próby „odebrania go” mogą więc wywołać opór. Dziecko może przez kilka dobrych nocy budzić się z płaczem i krzykiem (nawet częściej niż do momentu odstawienia), prosząc, domagając się pokarmu z piersi. Mama w tym czasie, by dodatkowo się „zmotywować” może zakładać na noc, np. body zabudowane wysoko lub z golfem, by utrudnić dostęp do piersi.

Zadbaj o bliskość z dzieckiem

Ważne jest, by mama w tym czasie mogła zadbać o bliskość z dzieckiem – należy je często przytulać, tłumaczyć, że jest już duże, że sobie poradzi. Mama nie powinna podejmować decyzji o zakończeniu laktacji, gdy ma sytuacje stresowe w pracy. Sytuacja w domu będzie wystarczającą wyczerpująca.

Ważne jest, by odstawić dziecko od piersi mądrze. Uparty, silnie związany z mamą kilkulatek szybko nie odpuści.

Mama chce odstawić dziecko od piersi

Proces odzwyczajania od piersi przyniesie pozytywny efekt tylko wtedy, gdy mama będzie przekonana, że chce laktację zakończyć. Niestety pierwsze dni mogą skutkować efektem „przepełnionych” piersi. Wtedy niezbędne dla mamy okażą się:

  • zimne kompresy na pierś,
  • okłady z rozbitego liścia kapusty,
  • napar z szałwii wypity 2 lub 3 razy dziennie,
  • środki farmakologiczne – zahamują one laktację, choć niestety mogą wywołać złe samopoczucie. Dostępne są na receptę, więc można je zastosować dopiero po konsultacji z lekarzem.

Wyjazd, by odstawić dziecko od piersi?

Nie jest łatwo odstawić od piersi dziecko, które ma mocny charakter. Ciągły upór, płacz malca, a do tego przepełnione, bolące piersi czy inni domownicy, sprawdzający „co się dziecku dzieje, bo szlocha?” skutecznie mogą deprymować mamę. Dlatego czasem warto rozważyć wyjazd z dzieckiem na kilka dni, by z dala od „domowych adwokatów” zakończyć karmienie. W innym przypadku, gdy emocjonalnie mamie jest bardzo ciężko, może zdecydować, że wyjedzie sama, by dziecko pod opieką taty mogło zapomnieć o piersi. Możliwe, że wtedy, dziecko przestanie „walczyć o swoje”. Niewykluczone jednak, że wyjazd okaże się zbyt drastycznym posunięciem dla dziecka, które podczas odstawienia od piersi potrzebuje bardzo bliskości z mamą.

Niestety nie ma złotego środka i czarodziejskiej metody na to, by szybko odstawić dziecko od piersi. Czasem faktycznie w magiczny sposób dziecko akceptuje decyzję mamy, w innym przypadku długo będzie jeszcze pamiętać od piersi.

Świadoma, więc dobra decyzja mamy

Ważne, by mama decyzję: chcę odstawić dziecko od piersi! podjęła świadomie i samodzielnie. Karmienie naturalne piersią nie powinno być niewolnictwem, lecz dawać satysfakcję i zadowolenie. Zmęczenie, nieprzespane noce, bawienie się piersią przez dziecko i niejedzenie z niej mogą być mocnymi argumentami za tym, by odstawić dziecko od piersi. Należy jednak wziąć pod uwagę fakt, że sam proces „pożegnania z piersią” nie zmniejszy zmęczenia, a je nasili. Wielce możliwe także, że dziecko nadal będzie budzić się w nocy. Z czasem przestanie, ale to może trwać nawet i kilka miesięcy. Jeśli dziecko zasypiało przy piersi, mama musi przewidzieć, że teraz usypianie potrwa dłużej i może być trudniejsze.

Wielki krok ku niezależności

Istotne jest, by mama nie bała się płaczu dziecka. Jego niezadowolenie, złość są naturalną reakcją na próby „odebrania piersi”. Należy jednak pamiętać o tym, że zakończenie karmienia naturalnego jest bardzo ważnym etapem zarówno dla dziecka jak i mamy. Jest krokiem dziecka ku niezależności a mamie uświadamia, że dziecko staje się bardziej samodzielne. Mama nie może czuć się winna, że chce odstawić dziecko od piersi. Powinna pamiętać, że karmiąc je dotychczas, dała mu to, co mogła najlepszego. Zakończenie laktacji nie oznacza zerwania więzi z dzieckiem. Ono nadal będzie potrzebować bliskości, wsparcia i bezwarunkowej miłości mamy.

 

KOMENTARZE: 1

  1. Ja nie chciałam tak długo karmić piersią, wydawało mi się to przesadą. Na szczęście udało mi się bez problemów odstawić córkę po roku, a już od 6 miesiąca zaczęłam rozszerzać jej dietę. Na początku nie wiedziałam, co i jak, za namową koleżanki zamówiłam darmowy poradnik żywienia od BoboVity i staram się stosować do tych rad. Póki co malutka jakoś szczególnie nie protestuje, chociaż do dzisiaj nie mogę jej namówić do zjedzenia ogórka :)

Dodaj komentarz