Strona główna Niemowlę Zdrowie niemowlaka Dysplazja stawów biodrowych u dziecka – diagnostyka i leczenie

Dysplazja stawów biodrowych u dziecka – diagnostyka i leczenie

Dysplazja stawów biodrowych u dziecka - diagnostyka i leczenie

Kiedy lekarz zaczyna mówić o dysplazji stawów (lub stawu) biodrowego, wielu rodziców odczuwa natychmiastowy niepokój. Nie ma jednak powodów do wielkiego zmartwienia – przy wczesnej diagnostyce i odpowiednim postępowaniu szybko pożegnacie się z kłopotami.

Dysplazja, czyli co?

Zanim przejdziemy do wyjaśnienia terminu „dysplazja”, warto przedstawić, jak właściwie działa prawidłowy układ kostny w okolicy biodra. Otóż idealny jest on wówczas, kiedy po narodzeniu się dziecka głowa kości udowej idealnie pasuje do panewki. Niestety, w niektórych przypadkach (statystycznie u jednego na dwadzieścioro dzieci) jest inaczej – albo panewka jest zbyt płytka albo głowa kości – niewystarczająco zaokrąglona. I wówczas właśnie mówimy o dysplazji.

Przyczyny dysplazji

Niestety, przyczyny powstawania dysplazji biodrowej nadal nie są doskonale znane. Wiadomo natomiast, że istnieje większe ryzyko jej powstania:

  • u dziewczynek (dysplazja stawów biodrowych występuje około 6 razy częściej, niż u chłopców). Podejrzewa się, że przyczyną jest produkowanie przez matkę hormonu mającego „rozluźnić” stawy bioder, a to z kolei może działać też na dziecko,
  • gdy rodzice malca (albo rodzic) też cierpieli na dysplazję,
  • jeżeli maluch urodził się z ułożenia pośladkowego.

Diagnostyka

Badanie pod kątem dysplazji należy do tzw. badań rutynowych, czyli tych, które powinno przejść każde dziecko. Co więcej, odbywa się ono kilkakrotnie:

  1. po urodzeniu (jeszcze w szpitalu)
  2. między 3 a 8 tygodniem życia oraz w szóstym
  3. w dziewiątym miesiącu.

Badanie opiera się na kontroli przez lekarza, czyli odwodzeniu nóżek na różne strony i sprawdzanie ich ruchomości oraz stabilności. Specjalista sprawdza także długość ud oraz symetryczność fałd pod pośladkami. Następnie wykonywane jest USG, które nie pozostawia żadnych wątpliwości co do stanu bioder naszego smyka.

To dysplazja!

Jeśli lekarz stwierdzi, że stawy dziecka nie rozwijają się prawidłowo, na początku zwykle zalecane jest tzw. „szerokie pieluchowanie” (poza sytuacjami, gdy dysplazja od początku jest zaawansowana). Polega ono na kilkakrotnym obwijaniu pieluchą okolic krocza malca – tak, aby jego biodra delikatnie się rozchylały. Wbrew pozorom, nie jest to bardzo trudne ani uciążliwe dla dziecka.

Jeśli po trzech tygodniach nie ma widocznych rezultatów, lekarz prawdopodobnie zadecyduje o konieczności noszenia przez dziecko specjalnego aparatu, może być to albo specjalna szyna, albo tzw. rozwórka koszli czy poduszka frejki. Wybór należy do lekarza.

Warto dodać, że choć zakładanie dziecku specjalnego aparatu wydaje się być niezwykle męczące, to w praktyce takie nie jest. Dziecko nie odczuwa bólu ani dyskomfortu z powodu jego noszenia, może się jedynie denerwować na sam fakt obecności „dodatkowego sprzętu”. Jeśli jednak dysplazja została szybko zdiagnozowana, w ciągu 2 – 3 miesięcy aparat prawdopodobnie przestanie być potrzebny.

Skutki braku leczenia

Odpowiednio wczesna profilaktyka ma bardzo duże znaczenie – jeśli nie zareagujemy odpowiednio wcześnie, mały problem może przekształcić się w bardzo poważny. Nieleczona dysplazja stawu może bowiem doprowadzić do zwichnięcia stawu biodrowego (które wymaga nastawienia), a w późniejszych latach – do utykania i „kaczego chodu”.

Co możesz zrobić?

Przede wszystkim, warto podkreślić, że nawet wykonane już w przeszłości badanie nie „zwalnia” nas z obowiązku przyglądania się dziecku. Odpowiednio wcześnie przyuważone kłopoty z bioderkami mogą bowiem przyspieszyć kolejną wizytę oraz leczenie. Udaj się zatem do lekarza, jeśli twoje dziecko:

  • Ma niesymetryczne fałdki między pośladkami a udami (różne na każdej nóżce)
  • Nierówno rozkłada nóżki na boki
  • Ma jedną nóżkę dłuższą od drugiej (albo masz takie wrażenie)
  • Nie poddaje się zabawom w rozchylanie bioder – zaczyna płakać przy takich próbach.

Jeśli twoje dziecko ma dysplazję albo nawet, jeżeli jej nie ma, w pierwszym roku życia możesz wspomóc zdrowy rozwój jego nóżek poprzez następujące działania:

  1. Nie przyspieszaj nauki chodzenia! Nie korzystaj też z chodzika.
  2. Ubieraj smyka w luźne ubrania, które nie będą ograniczać jego ruchów.
  3. Jak najczęściej kładź malca na brzuszku, a w pierwszych trzech miesiącach życia – unikaj kładzenia go na boku.
  4. Podczas przewijania nigdy nie podnoś pupy dziecka poprzez podciąganie za nóżki!
  5. Kiedy trzymasz dziecko na rękach, staraj się, aby jego nogi zawsze były w rozkroku (w przypadku starszych dzieci najlepsza pozycja to ta, w której maluch „siedzi” na biodrze mamy).
  6. Unikaj bardzo mocnego owijania dziecka (np. kocykiem. W niektórych poradnikach podana jest informacja, że taki zabieg uspokaja dziecko, jednak jest niekorzystny dla stawów biodrowych).

 

BRAK KOMENTARZY

Dodaj komentarz